Nikt nie wierzył, że boli ją odbyt. To znaleźli w jelicie grubym

Pewna młoda kobieta przez ponad dekadę była nieświadoma istnienia ciała obcego, który migruje po jej organizmie. Mimo szeregu dolegliwości, w tym dojmującego bólu odbytu, nikt nie wierzył 29-latce. Prawda wyszła na jaw, dopiero gdy uległa wypadkowi samochodowemu.

Przez 12 lat miała w ciele pewien przedmiot. Lekarze znaleźli go w jelicie grubymPrzez 12 lat miała w ciele pewien przedmiot. Lekarze znaleźli go w jelicie grubym
Źródło zdjęć: © Facebook

Czuła dotkliwy ból. Lekarze jej nie wierzyli

W 2009 roku Daniella Hampton zdecydowała się na założenie miedzianej spirali. To mała plastikowa wkładka w kształcie litery T z drutem. Mimo że nie zawiera hormonów, to charakteryzuje się wysoką skutecznością antykoncepcyjną. Niestety Daniella wkrótce miała pożałować, że zdecydowała się na wkładkę.

Sześć tygodni później implant po prostu zniknął, o czym kobieta usłyszała podczas rutynowej wizyty u ginekologa. Potwierdziło to badanie USG, na którym nie było widać spirali. Młoda kobieta miała jednak poczucie, że z jej ciałem dzieje się coś dziwnego. Jak przyznała, czuła się "zlekceważona" przez lekarzy. Ignorowano również jej dolegliwości. Czuła nieustannie ból w odbycie, mimo starań nie mogła też zajść w ciążę.

Kiedy zdecydowała się na zastosowanie innej metody antykoncepcji - implantu podskórnego, jej stan gwałtownie się pogorszył. Daniella czuła, że odpowiada za to huśtawka hormonalna.

Skuteczność metod antykoncepcyjnych według Pearla

Wkładka domaciczna migrowała do jelita grubego
Wkładka domaciczna migrowała do jelita grubego © Facebook

- W kolejnych latach odczuwałam ostre bóle w okolicy odbytu. Zawsze czułam, że to tam jest, ale zapewniali mnie, że się mylę - mówi Amerykanka cytowana przez The Sun.

Doszło do wypadku. RTG ujawniło prawdę

Dopiero w kwietniu 2021 r., gdy Daniella uległa wypadkowi samochodowemu, prześwietlenie wykazało nietypowe znalezisko. Miedziana wkładka domaciczna spowodowała perforację macicy i przemieściła się do okrężnicy.

- W końcu poczułam, że nie jestem szalona. Operacja była opcjonalna, ale w tamtym momencie chciałam po prostu pozbyć się tego obcego przedmiotu z mojego ciała.

Spirala została usunięta operacyjnie, a niedługo później 29-latka poczuła prawdziwą ulgę. Wyjaśnia, że przez dwa lata stosowania jednocześnie dwóch form antykoncepcji doszło u niej do zaburzeń hormonalnych. Kobieta wierzy również, że z powodu miedzianej spirali przez lata nie mogła zajść w ciążę.

"Ufajcie swojemu ciału dziewczyny. Zawsze wiedziałam, że to jest we mnie, ale nie mogłam tego udowodnić" - zaapelowała Daniella na swoim profilu w mediach społecznościowych, gdzie opublikowała też zdjęcie RTG ukazujące implant.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie