Wydawałoby się, że w skrajnie liberalnym pod względem seksu XXI wieku, w którym niemalże z każdej strony człowiek atakowany jest przez seks i erotykę w różnej postaci, nie ma mowy o lęku przed zbliżeniem. Już od małego jesteśmy „karmieni” roznegliżowanymi paniami na okładkach kolorowych czasopism, pełnymi erotyki reklamami i programami telewizyjnymi. Seks jest wszędzie – na ulicy, w prasie, w radio, w pracy, w szkole. Seks przestał być tematem tabu. Niestety, hołdowanie idei bycia sprawnym seksualnie powoduje, że znaczny procent osób wykazuje problemy w sferze seksualnej, a jednym z takich problemów jest strach przed seksem. Specjaliści nawet ukłuli nowe określenie – „anoreksja seksualna”.